| |
|
|
Frazeologia kaszubska a wierzenia [aktualizacja IV 2008] [cdn] |
|
|
|
Written by Jerzy Treder
|
Jerzy Treder Frazeologia kaszubska a wierzenia i
zwyczaje (na tle porównawczym) [Fragmenty. Wybór i digitalizacja tekstu: Dark Żuroch-Czôpiewsczi]
Na podstawie wydania:
Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki
Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie
Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Wejherowskiej
Wejherowo 1989
[Teksty publikuje się za zgodą Autora i przy jego
pomocy, m.in. w zakresie aktualizacji pisowni przykładów kaszubskich (i nie
tylko); inne zmiany zasygnalizowano nawiasami []. Czytając tę książkę w
oryginale, należy pamiętać, iż była ona wydana przed 1989 r. (a maszynopis
gotowy do druku już w 1984 r.), a więc gdy w nauce polskiej – i nie tylko –
kaszubski nie był uważany za odrębny język, stąd, kiedy mowa w oryginale o
języku literackim (też skrót: lit.), to autor ma na myśli literacki język
polski. W niniejszej publikacji kaszubszczyznę przedstawiono jako samodzielny
język.
Z książki tej obficie korzystał T. Linkner, m.in. w książce "Heroiczna
biografia Remusa" (Gdańsk 1996), też w wydaniu (przez T. Linknera) pracy
"Słowiańskie bogi i demony". Z rękopisu Bronisława Trentowskiego,
Gdańsk 1998. Frazeologizmy czerpał z niej też poeta A. Klein, por. "Ach,
jakże tu inaczej. Wybór wierszy", Gdynia 2003. – DŻCz.]
[Spis treści:
2.1. Kosmografia, 2.2. Geografia, 2.3. Meteorologia ludowa, 2.4. Medycyna ludowa, 2.5. Człowiek i jego wytwory, 3. Wiara w siły i nadprzyrodzone możliwości człowieka, 3.1. Jasnowidzenia, 3.2. Wróżby i wróżebne znaki, 3.3. Magia, 4. Wierzenia człowieka, 4.1. Wierzenia ludowe człowieka, 4.2. Wierzenia chrześcijańskie, 4.2.1. Bóg Ojciec, 4.2.2. Świat i człowiek jest dziełem Boga, 4.2.3. Niebo, aniołowie i święci, 4.2.4. Piekło i moce piekielne, 4.2.5. Życie pośmiertne i dusze pokutujące, 4.2.6. Frazeologizmy zaczerpnięte z Biblii i tekstów kościelnych, 4.2.6.1. Frazeologizmy związane z Biblią, 4.2.6.2. Frazeologizmy wywodzące się z modlitw i nabożeństw, 4.2.7. Frazeologia a Kościół jako instytucja oraz kościelne praktyki i zwyczaje, 4.2.7.1. Frazeologia a kościół jako budowla, 4.2.7.2. Frazeologia a ludzie Kościoła, 4.2.7.3. Frazeologia a praktyki i zwyczaje kościelne, 4.2.8. Różne pozostałe frazeologizmy, Przypisy, 8. Rozwiązanie skrótów źródeł i opracowań, 9. Rozwiązanie innych skrótów]
2. WIERZENIA I WYOBRAŻENIA O
PRZYRODZIE I CZŁOWIEKU
Z wielowiekowej obserwacji spraw
ludzkich i świata wyrosły niezwykle bogate i różnorodne wyobrażenia ludu, w
których czynnik racjonalny mocno się zazębia z irracjonalnym, m.in.
wierzeniowym, zasadzającym się przeważnie na animizacji wszechświata. Wiele
tych wyobrażeń trwa przez pokolenia, ulegając jednak w szczegółach znacznym
przeobrażeniom i modyfikacjom w wyniku upowszechniania wiedzy szkolnej, czytelnictwa i nauk
kościelnych. Nie dziwi oddziaływanie na tę sferę treści biblijnych (zob. 4.2.2.).
W rozdziale niniejszym
zaprezentowane zostaną kolejno frazeologizmy odnoszące się ogólnie do
kosmografii, geografii, meteorologii, medycyny ludowej, człowieka i jego
wytworów, oczywiście z dalszym rozczłonkowaniem.
2.1. Kosmografia
2. 1. 1. Sklepienie niebieskie. O
samym firmamencie Kaszubi niewiele wiedzy [przekazali], o czym świadczy m.in.
brak odpowiednich informacji u Sychty (por. Sy III 227), ale ich
wyobrażenia o nim przekazuje oryginalne wyrażenie bożi
dak, występujące też w oryginalnym zwrocie spac pòd bòżim dakã Sy I 51,
odpowiadające polskiemu pod otwartym (gołym) niebem.
Bardziej niż w języku polskim konkretne przyrównanie do dachu nad własną głową
występuje nadto w oryginalnym przysłowiu Mieszkómë
pòd jednym dakã i słińcã ‘jesteśmy wszyscy
braćmi’ (Puzdrowo) Sy V 84; porównaj nadto identyfikację
sklepienia (w kościołach i współczesnych budynkach) z podniebieniem i niebem
w kaszubskim miec strzébrzné niebò w
gãbie [‘o sztucznym podniebieniu’] Lor I 574.
Jeszcze lepiej swą wiedzę o niebie Kaszubi wyrażają w określeniu parasola: żartobliwe kòcé niebò (Zabory) (=kociewskiemu SyK II 85), też z kaszubskim wariantem żidczé niebò (Konarzyny pod Chojnicami) obok żidowsczé niebò (Dzięgiel, Swornegacie) Sy II 219, III
227, przy czym człon kòcé
w znaczeniu ‘świecące’, człon żidowsczé
‘fałszywe’ bądź ‘świecące’, jak w swiécy
sã jak żëdowsczé jaja Sy VI 296. Wspomnieć można tu, że
w Lubartowskiem (nad
Wieprzem) uważają, iż nad ziemią jest parasol, a w nim gwiazdy różne i ozdoby (Kup 10), czyli świecidełka (por. SLSJ 223).
Zgodnie z doświadczeniem
wzrokowym firmament jest niebieski, co weszło do oryginalnego wyrażenia mòdro jak w niebie Ram 105:
czeskie modrý jako nebe SCFI 222 (zob. 4.2.3.), a „na kuńcach sjata niebo je
tak niskò, że lëdze grablóma mògą scygnąc gwiôzdë” (Sierakowice) Sy I 350 (zob. 2.1.2. i 2.3.1.).
2. 1. 2. Gwiazdy łączą się we frazeologii z
wyobrażeniami o sklepieniu niebieskim. Lud nie rozróżnia ich zwykle od komet i
planet.
Z wierzenia, że aniółce są czekawi i patrzą z nieba (Kępa Swarzewska),
pochodzi oryginalne wyrażenie aniołczine
òczka ‘gwiazdy’ Sy I 6, ale oryginalne wyrażenie żartobliwe miesydzowé dzecë ‘gwiazdy’ Sy III 162
odbija obserwację nieba w nocy, kiedy na nim dominuje księżyc, obok którego w
niezmiernej ilości rozsypane są gwiazdy, jak o tym mówi oryginalne przysłowie Chtëżbë wszë(s)tczé gwiôzdë pòrechòwôł ‘o
rzeczy niemożliwej’ CeyS I 9, Sy I 388 (to NKP I 771), do czego
porównaj zlicz gwiazdy, jeśli możesz Rdz 15, 5.
W Sławoszynie notowano oryginalne
wyrażenie antonimiczne smieszné gwiôzdë ‘mrugające
(do ludzi dobrych)’: złé gwiôzdë ‘rozeźlone
(na ludzi złych)’ Sy I 388, V 106, paralelnie do gwiazd
jasnych i ciemnych, z których pierwsze należą do zdrowych, drugie do
chorych (Kup 59-60). Każdy człowiek posiada własną
gwiazdę, jak mówi zwrot miec swòja
gwiôzda Sy I 388 = gwarowemu polskiemu (Kozienickie) Kup 60 = historycznemu polskiemu (od 1581) NKP I 772, a porównaj polskie wierzyć w swoją gwiazdę. Ukazuje się ona na
niebie w momencie urodzenia człowieka, spada zaś, kiedy on umiera, co jest
wierzeniem ogólnosłowiańskim (Mosz II 1, 464): kògòs gwiôzda spadła ‘ktoś
umarł’ Sy I
388 = polskiemu gwarowemu Kup 59. Najwięcej ludzi umiera jesienią i z tego
powodu – jak mówią Kaszubi o spadających meteorytach – gwiôzdë sã przëczëszczają lub niebò
sã przecziszczô Sy I 171, 388, przy czym drugi zwrot = kociewskiemu niebo sia przecziszcza z wariantem niebo sieje gwiazdami SyK II 31, pierwszy =
polskiemu gwarowemu Kup 60, zresztą wierzenie to znane zach. Słowianom, znającym
zwroty: górnołużyckie čisćenje hwězdow Trof 61, Zem
124, dolnołużyckie cysćenje gwězdy,
czeskie gwarowe hwězdy
se čistí, słowackie gwarowe hwězdy sã čistia, górnołużyckie hwězdy so čisća Kup 61.
Kaszubszczyzna zna polskie urodzić się pod (nie)szczęśliwą (dobrą/złą)
gwiazdą ‘(nie) mieć powodzenie w życiu’ Skor II 466 i Sy V 238,
którego wariantem jest ùrodzëc sã
pòd dobrą (lëchą) planétą Sy IV 69, co tylko z 1902 roku w NKP I 772,
ale też mazowieckie urodzić sie pod tako planeto
Dwor
16, czeskie být narozen na (ne)šťastné planetě Bas 190 i białoruskie pad
takoju uže to won płametaju uradziwśe, przy czym wymiana gwiazda na planeta
już w średniowieczu i później u północnych i częściowo południowych Słowian
(Mosz II 1, 464).
Gwiazdy zapowiadają pogodę i inne
zjawiska atmosferyczne (por. SLSJ 74), z czym
łączy się zwrot niebò sã gwiôzdëje
‘będzie mróz’ Sy I 388 = kociewskiemu SyK II 31, oryginalne przysłowie To mdze mróz,
bò na niebò wëjachôł Wóz
Sy VI 101,
oryginalny zwrot niebò
sã gwiôzdëje
‘będzie pogoda’ Sy I 394, do którego
porównaj wyżej zwrot kaszubsko-kociewski o przeczyszczaniu się gwiazd,
tłumaczone też jako zapowiedź ładnej pogody (Kup 61).
Oryginalny zwrot gwiôzdë płaczą ‘gwiazdy
błyszczą, migocą’ LorZ 88, Lor I 640 uznają Kaszubi za oznakę deszczu, na Ukrainie pogody, w Bułgarii suszy, w Dalmacji burzy lub wichury (Mosz
II 1, 55); porównaj też o mrozie (2.3.1.) i
zabawy (5.4.3.)
Oryginalne przysłowie Gwiôzdë i słinëszkò nôlepszi zégar (Sierakowice) Sy I 388, też CeyS II 21 (to NKP I 771)
wskazuje na pełnienie przez gwiazdy i słońce roli zegara, co ongiś było
powszechne w życiu wieśniaka, ale porównaj Brzuch
(głodny)
najlepszy zegar (od 1632 r.) NKP III 856.
A oto kilka osobliwych wyrażeń i
zwrotów łączących się z wierzeniami lub ludowymi wyobrażeniami: Panajezësów Pies ‘Gwiazda Polarna’ – darowany
Jezusowi w Betlejem przez pasterzy (Mojusz) Sy IV 262, Gwiôzda Nôswiãtszô ‘Wenus’ (pd-zach) Sy I 388, Ptôszô Droga ‘Droga mleczna’ (Kępa Żarnowiecka) Sy IV 214 = polskiemu gwarowemu i
dolnołużyckiemu Ptaškowa Droga,
rosyjskiemu Pticzij Puť Kup 103,
co też w mitologii litewskiej [zob. Aneks 2.1.1.P.1.
- przyp. DŻCz]; Czôrny Miedzwiédz
‘Wielka Niedźwiedzica’ (Rewa)
Sy III 156, Pase
Pasturz òwce ‘Syriusz’ (śr) Sy IV 41,
Strëch z Kòleczkamë i Strëch Cëskô Kòleczka ‘Mała
Niedźwiedzica’ (Odargowo,
Wierzchucino) Sy II 191.
2. 1. 3. Słońce przedstawiają
sobie Kaszubi jako gorejącą tarczę (LorZ 87) albo jako piec, co
wynika z oryginalnego wyrażenia bòżi piéck,
też w oryginalnym zwrocie bożi piéck
grzeje Sy I 51, do czego porównaj białoruskie božaje ohnišče Piet 14, Mosz II 1, 504.
Słońce często ulega animizacji i personifikacji (por. SLSJ 205),
jak świadczą oryginalne zwroty słuńce wëtikô
głowã ‘wschodzi’ (Kartuskie) Sy V 85 i żartobliwy wariant słuńce
ju łeb wëtikô (śr)
Sy III 14 wobec
słuńce sã ju chòwie
‘zachodzi’ Sy
II 51, nadto słunëszkò sã
gòrzi ‘jest zimno’ (Kępa Żarnowiecka) Sy I 343 i słunëszkò
dzys lësa piecze ‘zachodzi krwawo’ (Kępa Swarzewska) Sy II 357,
do którego porównaj oryginalne słunce sã
pôli ‘zanosi się na zmianę pogody’ (Kuźnica, Chałupy) z wariantem słuńce żôli sã jak òdżiń
‘zachodzi krwawo’ Sy V 84, VI 268. Dowody to deifikacji słonecznej. Osobliwe
obrazowe zwroty z Kaszub północnych i środkowych za zachód Słońca winią
sąsiadów z Pomorza Zachodniego, przy czym dwa z nich jako oryginalne: lãbòrsczi knôpi sã ju dobijają z
mòtëką do słuńca (śr) i lãbòrsczi
knôpi ju ze słuńca na dół jadą (śr) Sy II 338 – posiadają liczne ludowe warianty: knôpi w Pòmòrsce sã ju dobijają z
mòtëką do słuńca (śr), knôpi z
Lãbòrga słuńce scygają na dół (śr) Sy II 177,
w Pòmòrsce ju zjachelë ze
słunëszkã za las (śr-zach) Sy IV 134, Pòmòrénce grablóma scygają ju słuńce
(Puzdrowo, Gowidlino)
Sy I 350
itp. (m.in. Sy
V 85), gdy gornołużyckie poetyckie słónčko
w boži domčk dzé Zem 30, w bajkach ludowych SLSJ 208. Oryginalny zwrot żëcé zachòdzy w kims jak słuńce ‘ktoś
wnet umrze’ Sy
VI 282 zejście ‘śmierć’ łączy
z zachodem Słońca, bez którego nie ma życia. Ze stosunkami społecznymi wiąże
się wymowa oryginalnego przysłowia Czej
bògôcz biédôka krziwdzy, słunëszko twôrz za chmùrą zakriwô Sy V 415,
choć ma ono tło wierzeniowe, może dowodzić deifikacji Słońca; Bóg biblijny też
odwraca się od grzesznika, a porównaj peruwiańskie Słońce
się gniewa i zasłania twarz – odnosi się do zaćmienia Słońca (Tyl 274).
Wyżej była mowa o wyznaczaniu
czasu (zob 2.1.2.), z czym łączy się oryginalne wyrażenie
wieczny zégar ‘Słońce’: „na wsë lëdze czerëją sã za wiecznym zégarem” (sporadycznie
wszędzie) Sy
VI 208 (zob. 2.5.2.).
Z wiedzą wiążą się oryginalne
przysłowia I na słuńcu są plamë Sy VI 84 (to NKP
III 232) i Słonyszkò je jak
żëcé: lsni
blaska włôsnym, ksãżëc zôs jak kùnszt: żëwi
sã pòżëczonym CeyS I 14 (to NKP III 233);
nie zawsze trafnie: Słuńce òbrôcô
sã òkòło zemie Ram 220.
Kaszuba otacza Słońce szacunkiem,
co może być pozostałością dawnego kultu solarnego (Sy V 84),
np. archaiczne porównanie przy wsadzaniu chleba do pieca: Zdarzë sã, chleba, jak słuńce z nieba (Odargowo) Sy VII 291 z wariantem chełmińskim Upiecz się chlebie, jak słońce na niebie (Świerczyny) ŁęgCh 216 i kociewskim Rośnij ty chlebie, jak to słońce na niebie ŁęgŚ 45.
Ponadto P. Szefka1 zanotował
warianty: Niech sã chléb darzy, jak słónuszkò
skwarzy (Sławoszyno)
i Biôj w górã chleba, do słónca, do nieba
(Strzebielino),
a przy obchodzeniu ołtarza przy chrzcie lub ślubie mówią: Rośnij jak trawa po słońcu czy Bądź miłym jak słońce. Świadczyć o tym również
może przypisywanie magicznej roli kierunkowi słońca, co już tylko w oryginalnym
wyrażeniu trzë pò słóńcu – np.
w związku z robieniem na drutach pończoch, swetrów itp. (Gochy) z wariantem trzë pò słóńcu, a piãc òpak ‘trzy w
prawo, a pięć w lewo’ Sy V 85 i kontaminacyjnym wariantem za trzy pò słońcu2.
Wariantowe jest też òbéńc (òbchòdzëc)
wôłtôrz pò słóńcu ‘rozpoczynając od prawej strony, obchodzić
ołtarz dla uproszenia łask’ (pd) Sy VII 291, porównaj
mazowieckie za słońcem – o młodych obchodzących
stół na dobrą wróżbę Dwor 73, a w Rzeczycy Długiej przy siewie chodzono za ruchem
słońca, co sprzyjać miało urodzajowi (Gaj 98). Kierunek ten został
zaakceptowany przez Kościół, a wywodzi się on ze zgodnej ze stanem faktycznym
obserwacji i tzw. pozornego obiegu słońca, że „słońce nigdy nie bywa u nas
wprost nad głową, lecz mija zenit, mając go po stronie prawej. Naśladują nawet
ten bieg (od wschodu ku południowi i stamtąd na zachód), zachowując przy wielu
czynnościach rytualny kierunek zwany u nas za
słonkiem (u Rosjan v posołoń,
u Serbochorwatów oposun, naoposun
itd.), to znaczy krążąc w ten sposób, aby mieć środek zataczanego przez się
koła po prawej ręce” (Mosz II 1, 27, 444), aczkolwiek możliwe też,
iż „wywodzić się może od tej zdecydowanej przewagi, jaką ma strona prawa nad
lewą w wierzeniach, magii, kulcie i w ogóle w całym religijnym życiu (a także i
życiu fizycznym) ludzkości” (Mosz II 1, 445). Ostrożność to
może uzasadniona, gdyż Kaszubi mówią przecież oryginalnie słonyszkò ju prosto w kominë zazérô
‘słońce znajduje się w zenicie’ Sy VII 262 pod rakòwac.
Ciekawe jest też dla nas zdejmowanie zadzëwowaniô
‘uroku’ przy użyciu ścierki do zmywania naczyń, i to wiedno pòd słuńce (Lipusz) Sy I 268.
Śladem dawnego kultu Słońca,
włączonego już jednak do wierzeń chrześcijańskich, może być wierzenie: Na Jastrë barank skôcze we wschòdającym słóńcu
abò słóńce samò skôcze Sy II 86, tzn. w poranek
wielkanocny na tarczy słonecznej widzieć można tron Chrystusa (LorZ
87), a z zacytowanego tekstu wydzielić można zwrot barank skôcze [w słóńcu] i słóńce [samò] skôcze,
analogicznie do wielu innych o ciałach niebieskich, np. słuńce wëtikô głowã czy gwiôzdë płaczą, przy czym pierwszy =
chełmińskiemu i kociewskiemu w słońcu skacze
baranek ŁęgCh 244, ŁęgŚ 123, drugi = kociewskiemu słońce skacze (Drzycim) obok słońce
trzęsie się (Lipinki)
ŁęgŚ 123, przy czym wierzenie to znane
jest na Zachodzie i na Kaszubach (Mosz II 1, 448), na Mazurach i
Warmii (SLSJ 214), również Łużyczanie twierdzą, że na
Wielkanoc słońce trzy razy podskakuje (FischEtn 107), a porównaj tu z
Matyasa, że w wielkanocny poranek można zobaczyć, „jak słońce trzy razy
wschodzi i zachodzi, a co raz się pokaże, to tańcuje wkoło i tak za każdym
razem...” (Gaj 58). Rzadziej kojarzy się to ze św. Janem (Zaw VIII 553). [zob. Aneks 2.1.3.P.1. –
przyp. DŻCz]
Na koniec warto przytoczyć też
przekleństwo: żebës béł na górze i żebë na ce
słińce nie swiécëło (Sierakowice) Sy I 341 z wariantem śląskim żeby
tobie słońce nie świeciło SLSJ 218, niewątpliwie związane z kultem solarnym:
gdzie Słońce nie świeci, tam nie ma życia.
2. 1. 4. Księżyc odgrywał w życiu
człowieka wielką rolę, wpływał bowiem – zdaniem ludu – na zdrowie ludzkie,
wobec czego uzależniano od niego wiele zjawisk i zajęć (Sy III 162).
Wyraziło się to m.in. w oryginalnym zwrocie złośliwym bëc na młodzym ‘być
w ostatnim okresie ciąży’, gdzie młódz
‘ostatnia faza księżyca’ (Wejherowskie)
Sy III 91, a porównaj tu miesąc je na młodzu (młodzym) ‘księżyc jest na nowiu’ Sy III 91, 162
i zwrot z pola znaczeniowego ‘być w ciąży’, np. bëc
(chodzëc)
o môłim obok chòdzëc z
małim (pn) Sy VII 161.
Kaszubi mniemają, że Księżyc to òdpadłé kòło fùrmóna tj.
woźnicy (Sy II 281), z czym może łączy się
oryginalne porównanie [dzys
ksãżëc je] wieldżi jak slédné kòło òd wòza
‘o wschodzącym księżycu’ Sy II 281, choć może to być tylko obrazowe wyrażanie się o
czymś abstrakcyjnym przez przyrównanie do czegoś dobrze znanego. Księżyc
Kaszubi brali za tarczę, na której znajdowały się siedziby pierwszych ludzi,
widać bowiem na niej Ewę przy kołowrocie i Adama opartego na widłach (LorZ
87); resztki kultu księżyca występują też gdzie indziej (Mosz II 1, 452, 453). Jeśli na Podolu i Wołyniu wyobrażają sobie
Słońce jako twarz Boga, a w Bułgarii
wierzą, że jest ono bożym okiem (Mosz II 1, 443), porównaj božje oko
‘Słońce’ Kup
21, to Kaszubi mówią o Księżycu bòżi
wid Sy I 51, może w przeciwieństwie do bòżi piéck ‘Słońce’ (zob. 2.1.3.), gdyż według oryginalnego przysłowia Miesąc swiécy, (a) słuńce grzeje Ex.
Żartobliwy charakter posiada oryginalne wyrażenie ksãżô
bania ‘księżyc’ z wariantem ksãżô
rzëc Sy II 284, porównaj bowiem doń miesąc
‘tonsura, także łysina, zwłaszcza po tylnej stronie głowy’ Sy III 162.
Podobnie żartobliwe jest wyrażenie wolé
oko ‘księżyc’ (Zabory
i Kociewie) Sy III 311 i kawalérsczé
słóńce ‘księżyc’ (Dziemiany) Sy II 140 =
kociewskiemu SyK II 64 = słoweńskiemu fantovsko
sonce, gdzie fant ‘kawaler’
Kup 31,
z kaszubskim wariantem kawalérsczi zdrajca
(Zabory) Sy II 150, przy czym pierwsze odwołuje się do
analogii gospodarskich, drugie do doświadczeń z dziedziny intymnych randek.
Zwrot wyglądać
jak księżyc w pełni ‘mieć twarz okrągłą’ Skor I 364 odpowiada
kaszubskiemu oryginalnemu miec plapã
(= pucułowatą twarz)
jak miesąc Sy IV 70, miec mùniã jak ksãżëc Ram 109,
porównaj czeskie huba jako měsic SCFI 204,
ale też o księżycu mówi się, porównując go ze światem ożywionym, np.
oryginalnie ksãżëc je cekawi, ksãżëc mô
òczë jak sowa i ksãżëc wëzdrzi jak róża ‘o pełni
księżyca’ (Przymorze) Sy II 281. O później wschodzącym księżycu mówi
oryginalny zwrot to sã terô miesąc wiedno
kąsk na piwkù zabawi Sy III 162. Z Pomorza znane jest
określenie księżyca w pełni całka twarz
Mosz II 1,
30, gdzie też stwierdza się, iż wyrażenie pełny
miesiąc jest powszechne u Słowian, a porównaj tu kaszubskie ksãżëc je pôlen (Przymorze) Sy II
281 i pôłny ksãżëc
Lor I 393
(= polskiemu); porównaj polskie cały
księżyc Kup 43.
Interesujące są oryginalne zwroty
obrazowe związane z prognozą bezdeszczowej pogody: miesąc
leżi do górë nogama obok na miesąc
mòże sëkniã (uzdã, slã) pòwiesëc Sy III 162,
na ksãżëcu mòże ùzdã
(pn), wãbórk (Hel), jadro (Przymorze) pòwiesëc Sy II 281, do których porównaj
oryginalne przysłowia Z roga cecze, z pãpa piecze Sy II 281, IV 50, 335 i Z rogù wòda, z pãpa pògòda Sy IV 50, wobec polskiego historycznego Rogiem nastał – będzie pogoda (1618) NKP II 989. Nie należałoby może zbytnio przeceniać niezgodności Z roga wòda, z pãpa pògòda i Z roga piecze, z pãpa cecze (z Gulgowskiego) Mosz II 1, 61, gdyż może to być dowód całkowitej frazeologizacji i mechanicznego powtarzania rymującej się formuły. Za tym faktem poszło rozróżnienie oryginalnych antonimicznych wyrażeń sëchi ksãżëc i mòkri ksażëc (Kuźnica) Sy II 291, według paraleli nowi ksãżëc Lor I 393 i nowi miesąc ‘księżyc w pierwszej fazie’ Sy III 221, znanego szerzej obok – nieznanego jednak na Kaszubach – antonimu stary miesiąc: młody miesiąc Mosz II 1, 30 (por. Kup 34-35, 46-48), tj. syn starego miesiąca.
Zwrot ksãżëc rosce ‘o przybieraniu’ Sy II 281 znają inne języki (Mosz II 1, 30, 452), w tym język polski (Wielkopolska) (Kup 54), ale są oryginalne zwroty ksãżëc jidze na cmã (schnie) ‘o ubywaniu’ i ksãżëc je ùschłi ‘o nocy bezksiężycowej’ (Hel) Sy II 281. Do wariantów gwarowych należą zwroty ksãżëc je òbwióny ‘o kole świetlnym naokoło księżyca’ (Wielka Wieś), zapowiadającym deszcz Sy VI 119 wobec kociewskiego mniesiónc je obrosłi SyK II 128, miesąc mô kòło (krąg) Sy II 191, 243, prognoza deszczu lub wiatru: wielkopolskie koło nad miesioncym Bąk 75, a oryginalny zwrot ksãżëc brodzy ‘księżyc często kryje się za chmurami’ (Bór) Sy II 281 odnosi się do słoty.
2. 1. 5. Ziemię wyobrażają sobie Kaszubi albo jako okrągłą tarczę (LorZ 87), albo jako wielką wyspę otoczoną zewsząd wodą, a oryginalne przysłowie powiada, że Zemia sã krący, a lëdze na nié Sy VI 216 obok Swiat sã krący, a lëdze na nim Sy VI 240, 344, z czego wynika utożsamianie Ziemi i Świata, przy czym oryginalny wykrzyknik zniecierpliwienia na swiece [Bòsczim] Sy V 195 przypisuje ów świat Bogu jako Stwórcy 4.2.2.), do czego porównaj też rozróżnienie ten swiat : drëdżi swiat (zob. 4.2.5.).
Pod Ziemią znajduje się druga ziemia pełna cudów, czarów i dziwów (Sy V 216-221). Poza tym wierzy się, że pod Ziemią jest piekło (zob. 4.2.4.), a według wiedzy ludowej na krańcach świata pôli sã wieczny òdżin (Jamno, Skwierawy) Sy VI 129.
Znaczną rolę odgrywają w magii kierunki świata (Mosz II 1, 408), a porównaj antonimiczne wyrażenia miãtkô strona ‘południe’ i cwardô strona ‘wschód’ (pd, śr) Sy V 182 = kociewskiemu SyK II 129 pod Mnichał; z pierwszej przychodzą
wiatry, ciepło i deszcze, z drugiej zimne wiatry i zima w ogóle. Do kierunku pierwszego porównaj oryginalne wyrażenie rybackie zgniłi kąt (nórt) ‘południowy zachód’ Sy VI 227 = słowackiemu potocznemu hnilý kút ‘miejsce (na niebie), strona, z której najczęściej przychodzi deszcz’ Sm 71. Dominujące w życiu kierunki świata ujawniają się w określeniach wiatrów (zob. 2.3.3.).
Wyobrażenia i wierzenia ludowe o Ziemi jako planecie rozwinięte zostaną niżej (zob. 2.2.), gdzie mowa nadto o skorupie ziemskiej, kamieniach i górach, o wodzie i morzu, o roślinach i zwierzętach; ogień omówiono wśród zjawisk atmosferycznych (zob. 2.3.5.).
2.2. Geografia
2. 2. 1. Ziemia otaczana jest czcią. Kaszubskie oryginalne przysłowie twierdzi, że zemia je swiãtô Sy VI 222
(co innego: jest ziemia święta, na której stał Bóg
Dz 6, 33), a zatem źli ludzie nie są godni chodzić po niej: nie są wôrt, że jich ta swiãtô zemia nosy- Sy VI 55, 222, ŁajDz 87 (= polskiemu). Przekonanie powyższe - raczej powszechne, bo porównaj białoruskie Piet 35 - utrwala przysłowie Swiãtô zemia
chòc wòła przetrzimô, nié leno chłopa 'uprawa roli wymaga
ciężkiej pracy' Sy VI 221 obok Swiãtô zemia przetrzimô i bika, nié leno robòtnika Sy I 39
jako wariant wobec polskiego gwarowego Święta ziemia wszystko utrzyma (1895 Wasilewski)
NKP III 870 i borowiackiego Ta świanto ziamnia fszistko
poradzi Nitsch III 144 i białoruskiego Ziemla świataja wsio pryjmaje Piet 400.
Raz w roku zemia òdpòcziwô, a przysłowie określa bliżej porę: W adwenta zemia spi i je chòrô, czej sã jã òrze Sy I 2 (por. Sy VI 221) wobec małopolskiego W adwenta spoczywa ziemia święta (1956 Kunysz) NKP I 8, co znane szerzej ŁęgM 111, a też ogólniej zemia mô sã do spaniô
- na jesieni Sy II 99 zob. jesyńc a kieleckie w listopadzie ziemia sie do spani kładzie Szym 504; wierzenie to powszechne, np. na Kaszubach, Kociewiu i w Grudziądzkiem
(Stel 45, 50, 53, 56). W myśl oryginalnego przysłowia W zëmie spi zemia, bo jã ùspił Grzenia (Puzdrowo) Sy I 378 sprawcą snu jest Grzenia
'uosobienie snu' (zob. 4.1.4.), a ziemi wówczas nie wolno orać, gdyż rozchorowałaby się i przestała rodzić (też Piet 36). Na wiosnę, zgodnie ze zwrotem zemia nie je sama Sy VI 222
= kociewskiemu SyK III 137 (porównaj nie bëc sama
'być w ciąży' Sy V 12), jest ciężarna i zgrzeszyłby ten, kto by ją bił (z Polski, Polesia i Rusi)
Mosz II 1, 510. Za czyn taki nie przyjmie ona człowieka po śmierci, lecz wyrzuci go
z grobu (Sy VI 222): Nie
bij świętej ziemi, bo cię nie przyjmie
(1894 Dembowski; też Waksmundzki i Red.) NKP III 869.
Zapowiedzią śmierci siewcy lub członka jego rodziny jest zostawienie przez pomyłkę miejsca nie obsianego, skąd oryginalny
zwrot ùsôc [sobie] grób
(śr) Sy I 363, V 6,
też oryginalny swiécëc łësą banią 'o roli nie zaoranej' (śr)
Sy III 334, a to dlatego, że żona rolnika zapaliła światło, gdy ten rozpoczynał orkę, ale
dosłownie o łysym człowieku, a porównaj o łysych górach, na których zbierały się siły nadprzyrodzone i wówczas bywało tam jasno i gwarnie (zob. 3.2.5.). Jest też oryginalny zwrot zemia przëcygô 'człowiek powoli obumiera' Sy VI 221, natomiast zwrot ju ta zemia na
kògòs jidze 'ktoś wnet umrze' Sy VI 221 jest wariantem polskiego historycznego ciągnie starego ziemia k'sobie (1593) NKP III 308,
a porównaj uosobienia śmierci lub cmentarza (4.1.4.). Ziemia przyjmie wszystkich bez względu na stopień zamożności,
tj. zgodnie z przysłowiem Wszëtczich równo na swiatô zémka przëkrëje Sy VI 222, do którego porównaj polskie historyczne Ziemia wszystkich ogarnia
(1735 Żeglicki) NKP III 871
i wyżej o świętej ziemi.
2. 2. 2. Kamienie - według wierzeń - dawniej rosły, a o ich kulcie u Słowian wiemy niewiele (Mosz II 1, 515). Powszechnie na Kaszubach utrzymuje się, że kamienie roscą
Sy II 126, a porównaj Kamieni siać nie trzeba (1909 Laskowski) NKP II 14. Dawniej
rosnąć miały też góry (Sy I 341). Pod Wejherowem twierdzi się, że to
wiatry przerzuciły kamienie ze Szwecji, gdzie indziej opowiada się, że drobne kamienie na polach zasôł diôbeł Sy II 126, a porównaj wyrażenie tëch kamorów tëlé je, jakbë jich diôbeł nasrôł
(pd) Sy II 129
= kociewskiemu SyK II 61, także wtórnie o drobnych ziemniakach. Oryginalne diôbeł sã rzôdczim gówna zesrôł Sy IV 375
i wariant tu sã diôbeł grocha zesrôł (Luzino,
Hel) Sy I 211, 364, Ex. Dziełem diabła są polodowcowe głazy narzutowe, skąd oryginalne wyrażenie diôbli kam Sy I 214
obok purtków kam (Nowa Huta pod Strzepczem) Sy IV 230 (por. Mosz II 1, 516) [zob. Aneks 2.2.2.P.1. - przyp. DŻCz] i wierzeniowy oryginalny zwrot tegò pùrtk w loce zgùbił 'o kamieniu narzutowym' Sy IV 229, a porównaj wierzenia rosyjskie i ukraińskie o piasku wypluwanym przez diabła, z czego potem powstają góry, bagna i pustkowia (Giey 78). [zob. Aneks 2.2.2.P.2. - przyp. DŻCz] Inne kamienie są zaklętymi ludźmi czy zwierzętami, bo np. młode panny wolą òbrócëc sã w kam, niż pod przymusem wyjść za niekochanego chłopca (Sy II 127; por. Mosz II 1, 515), do czego porównaj zaklęcie: Żebym tu na miejscu
skamieniał i Bodajbyś się w kamień zamienił NKP II 12, ale kaszubski zwrot jest oryginalny.
Z wierzeniami wiąże się wyrażenie ùrażewi kam 'Lapis haemostipticus'
Sy II 127, VI 26, występujące chyba w małopolskim Nie
bądź takim uraźnym kamieniem (1895 Pauli) NKP II 18, przekształconym pod wpływem kamień obrazy, porównaj bowiem urażony 'obrażony' i kamiszk 'Lapis haemostipticus' w medycynie ludowej Sy II 128 (zob. 2.4.3.). Zgodnie z wierzeniami kamienie miał
przekląć Chrystus, gdy się potknął o kamień w drodze na Golgotę, a w wyniku tego nie rosną one więcej (Sy II 126). [Zob. Aneks 2.2.2.P.3. - przyp. DŻCz] Łączyć się z tym może zwrot Żëda òbùdzëc 'potknąć się o kamień' (pd i
Kociewie) Sy VI 296 z pierwotnym kamień
bijesz (1632) NKP II 14 i przez symetrię strukturalną
do Żëdów wòzëc 'drzemać na siedząco' (pn)
obok Żëdów liczëc (Zabory) Sy VI 296, a porównaj legendę o Wiecznym Żydzie
(zob. 4.2.8.), może też wiara w przemienionego w
kamień Żyda i np. "Kamień, o który nogę urażono, źle wróżył..."
BrMit 266.
Z wierzeń, że to Chrystus przeklął kamienie, pochodzić ma wyrażenie cwiardi jak kam Sy II 125
(= polskiemu) i głëchi jak kam Sy I 323, II 125 - 126 = kociewskiemu SyK II 15, a porównaj oryginalne môrtwi jak kamiń Ram 105 i stojec cëchò jak kam Maj 164 (porównaj może polskie stoi jak opoka NKP III 301). Zwrot zabëc w kam Sy II 125 (= polskiemu) ma wariant zabëc w kam a drewno
Sy I 14, 29, 240, 251, II 125 obok zabëc w kam kamienisti CeyObr 20
(to Lor I 328). Oryginalny zwrot zaprzec sã
w kamin 'zaprzeć się wszystkiego' Sy II 127 pochodzi z kontaminacji zabëc w kam i zapierać się w żywe oczy Skor II 765. Na Kaszubach zachowała się wiara w czucie kamieni, co dokumentują zwroty kam bë zapłakôł (zmiakł ) Sy II 126 (= polskiemu) z wariantem kam bë zmiłowôł
sa Sy II 126, a także oryginalne kam
bë sã krajôł ze żalu Sy II 126, według polskiego serce się komu z żalu kraje NKP III 163,
też kaszubskie Sy V 37. [zob. Aneks 2.2.2.P.4. - przyp. DŻCz]
Niżej (zob. 2.3.1.) pisze się o zwrocie kam sã mòknie (pòcy) i frazeologizmach odnoszących się do belemnitu.
2. 2. 3. Wodę otaczają Kaszubi
wielkim szacunkiem, skąd zakazy zanieczyszczania jej (np. plucia na nią), wynikające wszak w części z obawy przed gniewem mieszkających w niej demonów, w
części zaś z przekonania, iż woda została poświęcona przez pierwszych misjonarzy Pomorza (Sy VI 93-94). Specjalnym kultem otacza się wodę święconą: swiãconô wòda Sy V 196 (= polskiemu), chrzcelnô wòda Sy II 56 (= polskiemu) obok
krzestnô wòda (Słowińcy, Jastarnia)
Lor III 984. Woda odgrywa(ła) wielką rolę w magii z uwagi na przypisywanie jej roli oczyszczającej, zwłaszcza wody wielkanocnej (zob. 4.3.4.): oryginalne wyrażenie jastrowô wòda Sy II 86, VI 94, oryginalne Wëmëti w wòdze z Wiôldżi Sobòtë, nie mdzesz miôł na skórze
sromòtë i Chto w Wielgą Sobòtã sã nie (u)mëje, ten długò nie pòżëje SzefUst, a także moc ochronną, szczególnie święconej w wigilię Trzech Króli: oryginalne wyrażenie trzejkrólewô
wòda Sy VI 95. Grzechem jest zanieczyścić wodę. Oryginalny zwrot rzëcëc kòmùs żabã do stëdni
'o mało dotkliwej karze' Sy V 160 wiąże się z wierzeniem, że żaba czyści wodę (Sy VI 260), do czego porównaj ukrywane czary "z wiatrem" lub "z wodą", m.in. nasyłanie
żaby Mosz II 1, 342 (porównanie tu może żaby jako jedną z plag egipskich Wj
8, 3), a także oryginalny zwrot żabë młënarzowi wòdã wëpiłë CeyS I 14 (to NKP II 511), Sy VI 93, używany w odpowiedzi tłumaczącemu się, że nie mógł czegoś wykonać, a więc jak czeskie žaba [sedí]
na prameni 'przyczyna, że się coś stale nie udaje' Bas 309, Scz 733. O małym kłopocie, małej stracie mówi oryginalne wyrażenie szkòda, jak czej krowińc wpadnie w wòdã (Goszczyno) Sy I 170, II 260, posiadające odpowiednik cieszyński szkoda, jakby łyżke wody przy studni wyloł NKP III 732, ale pierwotnie odnosił się on do dużej (podwójnej) straty, jak w kieleckim szkoda jest, jak krowa w studnię narobi Ex.
Analogicznie jak rośliny woda (mòrze) kwitnie Sy II 316, VI 94
= chełmińskiemu woda kwitnie (na św. Jana) ŁęgCh
248, kiedy pokrywa się rzęsą, a morze wyrzuca na brzeg meduzy czy wygładza się. W wodzie mieszkają demony wodne (Sy II 101), w morzu zaś żyją takie same stworzenia jak na ziemi, o czym świadczą np. wyrażenie mòrsczi pies 'foka' Sy III 112 (= polskiemu przestarzałemu SJP IV 842), oryginalne mòrskô swinka 'morświn' i mòrsczi kóń
'wieloryb' Sy III 113 (co innego polskie morska świnka i koń morski 'mors' SJP IV 842), przy czym do ostatniego porównaj kònie 'duże fale na jeziorze' Sy II 198 z wierzenia, że to utopione niegdyś konie, nadto oryginalny zwrot mòrsczé kònie hasają obok Gòsk rozpùscył swòje kònie
RopZkm 26 i mòrsczi pùrtka (szôlińc) sã kąpie 'morze się burzy' (Kępa Żarnowiecka) Sy V 215 z oryginalnym wyrażeniem mòrsczi purtka Sy IV 230, obok mòrze rëczi tak straszlëwie, jakbë tësąc diôbłów w nim sedzało Ram 204 (porównaj mòrze mrëczi jak miedwiédz Sy III 109 i mòrze rëczi jak sto wòłów Sy IV 167 pod prësk) czy też mòrze plwie ze złoscë,
jakbë sã w nim pùrtk ùtopił Sy III 110, porównaj: Mòrze tak sã bùrzi, jakbë w nim diôbeł sã ùtopił RopZkm 25. [zob.Aneks 2.2.3.P.1. - przyp. DŻCz]. Jest też oryginalny zwrot mòrze jagùje (= huczy), jakbë
zwònë ze zatopionëch kòscołów grałë (Przymorze) Sy II 69, do którego
porównaj o dzwonach z zatopionego kościoła w Helu (CeyS X 161, Sy VII 377) i wyrażenie diôbelsczé òrganë 'burza morska' Sy III 335, też w oryginalnym zwrocie mòrze rozpùszczô swòje diôbelsczé òrganë
Sy III 109 i Wielgié Morze (= Bałtyk) rozpusciło swoje diabelskie
organe FenZap 102. Owe osobliwe metafory językowe, których więcej znają kaszubscy
rybacy (zob. Sy III 109-112),
są wyrazem stosunku do morza jako żywiołu, z jakim od dzieciństwa obcował nadmorski Kaszuba od wielu pokoleń. O ewentualnym karmieniu żywiołu wodnego
mowa niżej (zob. 4.2.3.), a porównaj nadto oryginalne Duch mòrza czasã je baro złi
RopZkm 12 i W szëmie (= głosie) mòrza pòznajesz, że òno mô dëszã obok Pò szumie pòznajesz, że mòrze mô dësza
RopZkm 25, 42.
Na koniec przytoczmy trzy oryginalne przysłowia Na to Pón Bóg stwòrził mòrze, żebë
w nim ribczi płënąc mògłë (Rop) NKP II 524, Zemia i mòrze we wiecznym żëją spòrze
(Rop) NKP II 524 obok Krôj ë mòrze wiedno są w spòrze
Sy III 111, Swiãti Jack wstrzimôł mòrze, że sã dali pòsëwac ni mòże (Kartoszyno) Sy II 66.
Warto jeszcze odnotować występowanie wyrazu błotkò 'staw' w przekleństwie: Ażebë cã błotkò wzãno 'odczep się' (Zabory)
Sy I 44 i Szczebielisz (= pleciesz), co za cebie błotkò szczebieli Sy V 231, a do pierwszego porównaj polskie żeby cię ziemia pochłonęła . Nadto w wykrzyknikach imię Jezës
zastępuje bliskobrzmiący wyraz jezoro, np. Jezoro, jô sã zlãkła (Linia, Potęgowo, Puzdrowo, Sierakowice, Gowidlino) Sy II 102. Pamiętać tu jednak trzeba, że błota, bagna, moczary są siedliskami demonów (Mosz II 1, 601).
2. 2. 4. Rośliny i ich nazwy często występują w wierzeniach i we frazeologii, w której widać, że lud dla jakichś powodów roślinność różnicował. Róża jest symbolem dziewictwa, piękna i miłości (Mosz II 1, 389), powodzenia i szczęścia w ogóle, skąd oryginalny zwrot tańcowac na (po) różach
'dobrze się powodzić' Sy IV 360, V 324, porównaj życie ściele się komu różami Skor II 68 i tańczyć koło kogo oraz malborskie żicie na
różiach 'dobrobyt' Gór II 2, 217. Symbolem plenności jest jabłoń i
jabłko, stąd one wśród darów weselnych na Kaszubach i Kociewiu i z czego wyrosło porównanie plennô jak jabłónka [w jabłuszka] 'o młodej parze' Sy IV 73.
Święcone kwiaty i zioła strzec mają przed urokami, piorunem, diabłem, czarownicą, marnym połowem, zarazą i w ogóle nieszczęściem. Żarnowiec 'Sarothamnus scoparius' zwie się oryginalnym wyrażeniem diôblé
zelé (Goszczyno) z wariantem diôbli ògón (Lisewo) Sy II 112 (pod wpływem pùrtków ògón -zob. 2.3.4.), ponieważ gdy św. Michał zrzucił diabły do piekła,
wtedy ziemia się otworzyła i za szybko zamknęła, w związku z czym wystają nad nią diabelskie ogony. Roślinę tę zwie się też jurk, co synonimem złego ducha, o czym pod kaduk
(zob. 4.2.4.), i diabła wywołującego wir powietrzny (zob. 2.3.4.). Szakłak odstrasza złe duchy, zmory i
czarownice, czym tłumaczy się oryginalny zwrot bòjec sã jak czarownica (mòra, pùrtk) szatlachù Sy V 227;
porównaj szakłak jako "matka" wszelkiego ziela w zachodniej Małopolsce (Mosz
II 1, 534). Czarownice smarować się miały czarcim łajnem 'Asa foetida L.', czego pogłosem może być oryginalne wyrażenie brzëdczi
jak czarcé łajno 'o gorzkim lekarstwie' Sy I 161, według struktur typu brzydki jak diabeł NKP I 210 i brzëdczi jak gówno 'o czymś do jedzenia, zwłaszcza picia' Ex (zob. 2.4.3.).
Według wierzeń kaszubskich ulubionym
siedliskiem dobrych duchów jest jarzębina (por. Mosz II 1, 530), podczas gdy osikę
obierają sobie za siedzibę złe duchy, szczególnie w czasie burzy, kiedy chroni się pod nią diabeł. Liście jej ciągle drżą z obawy przed uderzeniem pioruna, do
czego nawiązuje oryginalne przysłowie Czej jidzesz wedle òsczi, wspomni sobie na sąd Bòsczi (śr) Sy III 339. Pod krzewami bzu mieszkają kraśnięta (Sy I 35, II 238) i m.in. z tego powodu jest to tzw. złé miescé 'miejsce przebywania kraśniąt, a
które sprofanował człowiek oddaniem moczu' Sy I 91, VII 175,
a porównaj informację o tym, że bez czarny 'Sambucus nigra L.' U Ukraińców, Polaków, Słowaków i Czechów jest miejscem przebywania złych demonów
i nie wolno go zanieczyszczać (Mosz II 1, 531). Profanacja taka wywołać by mogła
zemstę w postaci silnie swędzącej wysypki skórnej (Sy II 238, Mosz II 1, 189), a o człowieku z taką chorobą mówi się, używając oryginalnego zwrotu chtos sã na niedobri môl (pod besowi czerz) wëszczôł CeyS I 14 (zob. 4.1.2.).
Oryginalne przysłowie twierdzi: Brzózka, wierzba i dana są w służbie ù niebiesczégò Pana - aluzje do roli, jaką odgrywają brzoza, wierzba i choinka w zwyczajach Bożego
Ciała, Niedzieli Palmowej i Bożego Narodzenia Sy I 80. Wierzba ponadto jest
siedzibą demonów (Mosz II 1, 642), co w zwrocie zakòchac sã jak michôłk (= zły duch) w jerzbinie(Swornegacie, Zielona, Dziemiany, Leśno,
Główczewice) Sy II 96 = polskiemu gwarowemu zakochał
się jak diabeł w suchej wierzbie (1830 Wójcicki, też Wurzbach, Czelakowski, Kolberg z Kaliskiego) NKP II 95,
do którego porównaj oryginalny zwrot wpasc jak diôbôł na sëché drzewò (J. Bilot) Lor II 225;
diabeł przebywa zwykle w spróchniałej (suchej) wierzbie, o czym przy błędnych ognikach (2.3.5.). Porównaj zwrot wlepic w kògòs òczë jak piorën w
bùka Sy I 85 = cieszyńskiemu patrzeć jak hróm do buka obok wlepić do kogo oczyska jak hróm do buka NKP II 831, Ond 218; buk nie odgrywa w obrzędach i kulcie wielkiego znaczenia (Mosz II 1, 530), ale pewnie tu występuje dla większego kontrastu wobec
dębu jako drzewa związanego z gromowładcą Perunem (Giey174) (zob. 2.3.1.).
W Polsce i na Rusi przeciw burzy stosuje się m.in. bylicę, pokrzywę i boże drzewko ' Artemisia abrotanum L.' Mosz II 1, 328, bo w klasztorach hodowane (Br 34). Litwini z drewienek tego drzewka wróżą, co przeszło na Ruś
(Mosz II 1, 383). Wyrażenie bòżé drzéwkò, też wariant bòżô mãka (Gwiazda pod Lipuszem) Sy I 51 określa na Kaszubach dziurawiec 'Hypericum perforatum L.', porównaj też bòżé drzéwko, po niemiecku Johanniskraut
Ram 11, Lor I 71, a dla bylicy Ste 83, jakiejś rośliny polnej Mac 58, a zatem wszystko co innego niż polskie boże drzewko
'choinka' Skor I 191. Według wierzeń drzewa rodzą się, rosną, żyją i umierają, tj. usychają i wtedy kora z nich opada i dësza z nich ùchôdô Sy I 250. Duszą drzewa ma być
rdzeń (Gulg 32), ale zawodne mają być dowody wiary Słowian
w istnienie "duszy drzewnej" Mosz II 1, 523-524, a więc i przysłowie Szkòda twòjé
dëszi, lepszé, żebë jã Bóg béł dôł w pszén (= pień) jak w ce (Kuźnica) Sy IV 250 jako wariant cieszyńskiego Lepi, żeby buł Pan Bóg dusze we wirzbe wsadził, jak w ciebie, bo by sie kiwała (Świętek) i polskiego historycznego Jak w pień duszę Pan Bóg dał (1688) NKP I 186 187,
a porównaj białoruskie powiedzenie o brzydkich i niezdarnych: Boh w pnia duszu wlepiw Piet 318 i kaszubsko-kociewski zwrot cos je na piéń
'nic nie warte' Sy IV 250, SyK III 45. Możliwe, że na tym podłożu wyrósł zwrot klënie, jaż drzewò schnie
Sy II 169 a polskie historyczne Drzewo by uschło, gdy pocznie przeklinać NKP I 72 według struktury nowszego
klnie, aż trawa schnie NKP II 73. Z tymże, być może, łączy się wiara w leczniczą moc drzew (Mosz II 1, 527), skąd kaszubski zwyczaj zawieszania kawałków ubrania
itp. na drzewach (zob. 3.3.4.).
Jemioła rosnąca przed domem na drzewach zapewnia dorastającym pannom rychłe zamążpójście w myśl oryginalnego przysłowia Gapié gniôzdo, młodé pannë gniôzdo (Sierakowska
Huta) Sy I 303, a porównaj mazowieckie i białoruskie zwyczaje
używania jemioły dla wywołania obfitego rojenia się (zob. 5.1.3.), w Płockiem przepowiednia ożenku i wierzenie celtyckie o jemiole jako dającej
płodność (Mosz II 1, 532). Przeciwną wróżbę wyraża
przysłowie Gdze sã mërtë darzą, tam dzéwczãta próżno ò weselim marzą Sy III 75 jako wariant wobec cieszyńskiego Kaj sie merty darzóm, tam sie dziywki starzóm NKP I 541,
przy czym mirt uchodzi za symbol niepokalanego obyczaju, ale jest też oryginalne Mërta w òknie, córka z domù wërëknie 'wyjdzie' (Parchowo, Sulęczyno, Węsiory) SzefUst.
Podobnie jak drzewa, kwiaty i zioła, tak i zboże
ma posiadać duszę (por. Mosz II 1, 523), która ucieka przed żniwiarzami, aż ci ją wreszcie pochwycą w ostatnim snopie (zob. 5.2.2.). Siedzibą demonów jest też las (zob. 4.1.3.), o którym mówią oryginalne zwroty las jidze spac obok las sã zamikô 'robi się
ciemno w lesie' (pn) Sy II 332 (por. 2.3.5.).
Z wielowiekowej obserwacji wypływa wiedza ludowa zawarta w przysłowiu Dze rosce zwónc
(= lnica pospolita, Linaria vulgaris ), tam chleba kónc
Sy VI 257 z wariantem W żëce zwónc, chleba kónc CeyS I 11 (to Derd 17 i NKP I 552) i Gdze w żëce złyńc, tã je chleba kùńc Hilf 190, a porównaj polskie Kiedy w życie dzwoniec, chleba będzie koniec (1895 Pauli) NKP III 992; wariantami są nadto: Gdze roscą kùkùczczé paluszczi (= lnica pospolita), stąd le wez swòje
hùszczi (tj. wyprowadź się) (pn-zach) Sy II 291, Dze rosce kòlińc (= sporek polny, Spergula arvensis), tam je chleba kùńc Sy II 189, Dze rosce
krzón (= Cochlearia armoracia ), tam biédôk, a nié pón Sy II 57 i Dze rosce kąkol, ni ma chleba Sy II 229. Do nich nawiązuje przysłowie Dze rosce dzewanna, tam ni mô pòsagù panna
Sy I 264, znane w podobnych wersjach w polskich gwarach NKP I 538, a porównaj do niego m.in. Gdze rosnie òset, dôłbëm córkã i sóm pòszedł, ale tam gdze rosce paproc, to mnie ò
córkã ani nie plaproc (Zabory) Sy III 342, nadto oryginalne Gdze je wiele kukùczczënégò wina, tam téż nic dobrégò ni ma (Kępa Żarnowiecka) Sy II 291 i Dze
kaduk rosce, tam chleba nie jôdają (śr, pn) Sy II 118. Do ostatniego i wyżej wymienionych z członem kąkol porównaj przysłowie Kąkol to diablô pszénica Sy II 229 (zob. 4.2.6.1.).
2. 2. 5. Zwierzęta dawniej też otaczano kultem, a najwięcej jego śladów przetrwało w bajkach, podaniach i wierzeniach, również we frazeologii. Tłumaczy to zarazem znaczną rolę zwierząt, w tym także ptaków, płazów i owadów w kaszubskich wróżbach (zob. 3.2.4.), magii (zob. 3.3.2.) i obrzędach (zob. 5.1.3.-5.1.4.), a tutaj przytoczmy dla przykładu oryginalny zwrot òdkazëwac za przëjacelami : a) 'drzemać w ciągu dnia, w towarzystwie innych' (Szemud, Łebno);
b) o zachowaniu się zwierząt domowych podczas zarzynania: 'rzęzić, rzucać nogami, biec przed siebie' (Strzepcz, Tłuczewo, Lewino, Strzebielino) Sy
II 152 jako ślad przypisywania im właściwości ludzkich, co pozostałością kultu.
2. 2. 5. 1. Najwięcej
interesujących nas tutaj frazeologizmów zawiera nazwy zwierząt domowych (kot, pies, koń), mniej zaś żyjących dziko (lis, zając).
O kocie mówi się więcej przy frazeologii wróżebnej (zob. 3.2.4.) i związanej z demonologią (zob. 4.1.3.), a chyba i poniższe dwa fakty wyszły z określonych wierzeń o charakterze wróżebnym: Nënkò, kòt na mie wzérô 'wstydzę się'
Sy III 207 (a porównaj jego odmianę oryginalną kòt
sã na kògòs (nie) przëzdrzi 'nikt nie
zwróci nawet uwagi' Sy VII 311 (pod wëszichòlëc sã) = polskiemu gwarowemu Mamo, kotek na mnie patrzy (1902 Goldstein) NKP II 167 (porównaj: Na kògò kòt sã przëzdrzi pò ùmëcym, ten dostónie bicé (Łyśniewko) Sy II 219
czy zwrot kòt jã weznie 'o starej pannie' Sy II 219), którego wariantem jest Mamo, kura na mnie patrzy (1930 S.J.S.)
i odpowiednik Mamo, kurce mie kuje, a drugie mnie wyskakuje (1895) NKP II 255, odnoszące się do rozpieszczonego dziecka. Z nimi łączy się mazursko-warmińskie Kocię, (nie) patrz na dziecię! 1876 Frischb 2123. Oryginalny zwrot kòt (pn), lës kòmùs
w òczë naszczôł 'o kimś, zwłaszcza o dziecku śmiejącym się i mającym równocześnie łzy w oczach' Sy II 217, 357 może być rezultatem rozwoju
oryginalnego zwrotu o ogniu (zob. 2.3.5.) czy o deszczu i równocześnie świecącym słońcu (zob. 2.3.1.), ale porównaj też oryginalne spùszczac òczë [w dół] jak òszczóny kòt 'ze wstydu' (J. Patock) Lor II 426.
Pies występuje we wróżbach (zob. 3.2.4.) i
magii (zob. 3.3.3.), tutaj więc omówiono frazeologizmy związane z wierzeniami. Zwrot bëc pò kims, czims jak pò psy dëszi 'o kimś, czymś,
co minęło, czego nikt już nie pamięta, nie żałuje' CeyS I 12 (to Lor I 690, NKP II 906), Sy VII 257 = kociewskiemu SyK I 109, też polskie historyczne przysłowie Po weselu jak po psiej duszy (1894 Ad) NKP III 639
= kaszubskiemu (Gochy) Sy VI 138, Łaj 264
i też pò dëtkach jak pò psy duszë
Łaj 264 wiązać trzeba z wierzeniem, że pies widzi duszę człowieka umierającego, ale i
człowiek może ją ujrzeć, gdy zajrzy psu w ucho (pd) lub między złożone uszy psa (śr) Sy IV 261, a także z wierzeniem ogólnosłowiańskim, że dusze
ludzi, zwłaszcza pokutujące przybierają postać zwierząt, m.in. psa (Mosz
II 1, 549, 557). Nad Jeziorem Żarnowieckim twierdzą, że tylko psy mające tzw. cztery oczy widzą duchy (Sy IV 262), skąd oryginalne wyrażenie
szterë òczë 'czarne lub jasne plamy nad oczami psa' Sy V 297, do którego porównaj wierzenie w przeciwdemoniczną moc psa posiadającego cztery oczy (pd. Niemcy, zachodnia część Słowian pd., Czechy, Polska, część Słowian wsch., niektórzy Ugrofinowie;
prastary przesąd znany m.in. przez starożytnych Indów i Iranów) Mosz II 1, 559.
We frazeologii kozę wiąże się z diabłem (zob. 4.2.4.). Według wierzeń ogólnopomorskich
dziewczyna, która nie wyszła za mąż, będzie musiała kozy paść po śmierci przed wrotami piekieł, co utrwaliło się w zwrocie przed piekłã kòzë pasc
(śr) Sy II 222
obok pò smiercë kòzë pasc [przed piekłã] Sy VI 203 pod òdlazłi = mazowieckiemu po śmierci pasać ogiery (kozioły, kozy, stare kobyły) - o starym kawalerze i rzadziej o starej pannie Dwor 57, do którego porównaj rozbudowany wariant chełmiński pszet pjekłem kozy paść, batem zawrocać Mac 117 oraz kaszubski wariant z wymianą członu: przed piekłem òwce pasc i je nawrôcac - pierwsza czynność przypadnie starej pannie, druga zaś
staremu kawalerowi (Zabory) Sy III 348 i pchłë pasc przed piekłã - o starym kawalerze (Kępa Swarzewska) Sy III 348, IV 66. Na podstawie tych frazeologizmów powstał oryginalny zwrot kòzë pasc pò smiercë
'o złym człowieku' (śr) Sy III 222,
tj. z wtórnym znaczeniem, a porównaj też zwrot biôj do piekła óws przewracac 'odczep się' Sy III 350. Może pozostawać z nimi w łączności zwrot kaszubski znany też polskim gwarom: psë z kim pasc 'cudzołożyć' Pob 74, Ber 104 (wraz
z cytatem z Birkowskiego), Ram 177, Maj 229, Lor II 8, Sy II 329
pod lachòwnica, 358, IV 260,
kociewskie SyK I 132 i chełmińskie paść psy 'spotykać się sam na sam' Mac 252, też śląskie (Lompa) Wal 109, notowane przez Paulego i Dembowskiego NKP II 911, gdzie również na psi kontrakt '[żyć] bez ślubu' (Bliziński, Brzozowski) NKP II 897, a porównaj nadto baba mu psi (z Derlicha) Ond 22 NKP I 31. Odpowiada mu zwrot kozë pasc 'cudzołożyć' (pd-zach i pn-zach) Sy II 222, którego warianty rozszerzone, wymienione wyżej mają już nieco odmienne
znaczenie.
O zwrocie z członem wilk mowa jest niżej (zob. 4.1.3.).
Spośród zwierząt domowych dużą rolę w
kaszubskich obrzędach, szczególnie weselnych i pogrzebowych (zob. 5.1.3. - 5.1.4.), demonologii (zob. 4.1.3. - 4.1.4.), wierzeniach i przesądach odgrywa koń (por. SLSJ 119). Wierzy się, że koń widzi człowieka w trzykrotnym powiększeniu, gdyż inaczej nie dałby się ujarzmić, a co wyraziło
się w przysłowiu Czejbë kóń ò swoji mòcë (dôdze)
wiedzôł, tobë człowiek na nim nie ùsedzôł Sy I 187, II 197,
znane z polskiej paremiografii historycznej (od 1618 r.) i gwarowej (m.in.
śląsko-cieszyńskiej) NKP II 117. Pierwotnie koń posiadał także oczy na wszystkich nogach, skąd oryginalne wyrażenie diôblé
òczë 'brodawkowe twory pokryte grubą warstwą rogową, znajdujące się w skórze końskich kończyn' Sy I 215, II 199 i òslé znaczi (Miechucino) Sy III 339 oraz wariant kóńsczé òczë (śr, Gochy) Sy II 199, VII 207 i wilczé oczë
według etymologii ludowej od chwili pogryzienia przez wilka (Rąb, Otalżyno)
Sy III 310. Na nie widzi koń, gdy wejdzie w wodę (Sy II 197). Z wiedzy ludowej wynika oryginalne przysłowie Wół mô mòc w rogach, kóń
w nogach, dzëk w nosu, a chłop w rãkach (Puzdrowo) Sy III 93.
Raczej bez większego znaczenia jest
porównanie: krak (= koń) jak smòk
(pd) Sy II 235, też w NKP II 125, a porównaj polskie konie jak smoki Skor II 156 (zob. 4.2.4.).
Zając występuje w demonologii (zob. 4.1.3.), a wydaje się, że należy tu zwrot to je òd zajca 'mówi się do dzieci, wręczając im łakocie lub chleb zabrany w pole czy w podróż, lecz niezjedzony' (Kępa Żarnowiecka) Sy VI 172 obok to
je òd zôjka Sy VI 173 i krajeńskie coś
je od zajónca 'gościniec z podróży' Brzez, który posiada swój wariant: bëc òd lësa 'o podarku dla dziecka' (Kępa Swarzewska) Sy II 357.
Wyjściowym wszak dla nich zwrotem może być: to je òd Cotczi z lasu, czyli ducha opiekuńczego borów i lasów w
postaci miłej staruszki (Gochy) Sy I 140 obok Hewo, môta òd Bòrowi Cotczi LabN 1, 29, a Bòrowô
Cotka wydaje się być władczynią zwierzyny (por. Mosz II 1, 683 i zob. 4.1.3.). Wymiana Cotka na zajc mogła się dokonać pod wpływem wielkanocnego zwyczaju chowania przed dziećmi po ogrodach dla nich przeznaczonych malowanych jaj (porównaj z Ostródzkiego Wyb 331, (zob. 5.3.4.) i tłumaczenie im, że pochodzą od
zająca (Stel 123) czy znoszenia ich przez zająca (Sy VI 172), natomiast wymiana na lës nastąpiła pod wpływem typu lës dzecë niese (zob. 2.2.5.2.).
Z przesądu wywodzą się oryginalne zwroty zajca trzeba młotkã w kòlano ùderzëc, tej òn stanie obok trzeba mù solë na pëtã (tëpã) (= ogon) pòsëpac 'o rzeczy niemożliwej' Sy VI 172 (zob. 3.3.5.). Zwrot ùchwacëc zajca 'upaść, przewrócić się' Sy VI 172 = polskiemu złapać zająca Skor II 845, ale porównaj doń pewne zwyczaje gospodarskie (5.2.2.). Zwrot zajc kòmùs drogã przebiégł Budz 30 obok zajc przez drogã biegôł posiada znaczenie zwrotu stôrô baba przez drogã przelazła Budz 110 czy polskie (czarny) kot przez drogę przebiegł, którego jest wariantem.
2. 2. 5. 2. Liczne bajki, podania i wierzenia wskazują na szczątki dawnego kultu ptaków, a fakty te częściowo mają odbicie w idiomatyce. Największą czcią u Kaszubów cieszy się bocian, którego nie wolno krzywdzić, zabijać i jeść jego mięsa. Według wierzeń jest to zamieniony mężczyzna (porównaj to u Słowian i sąsiadów Mosz II 1, 543) i stąd oryginalne wyrażenie chłop na liwkù (= kamizelka) oznaczające poza tym (w Borze i Jastarni) skorka pospolitego Sy II 369. Pod postacią bocianów pokutują dusze grzeszników, zwłaszcza mężczyzn, na co wskazuje jego czôrny wãps Sy I 47, do czego porównaj oryginalne wyrażenie bòcóni liwk (wãps) 'czarny ogon u bociana' Sy I 48, przenoszone na kamizelkę lub marynarkę. Powszechnie tłumaczy się dzieciom, że bòcón kòmùs knôpa przëniósł CeyS I 14, Lor I 67, bòcón kògòs przëniósł Sy I 301, Lab III 58, bòcón kòmùs przëniese pùpkã ŁajDz 15, co znane z polszczyzny [zob. Aneks 2.2.5.2.P.1.- przyp. DŻCz]. Oryginalne są zwroty: bòcón je [ju] w drodze 'być w ciąży' Łaj 250 według struktury dzeckò je w drodze, ù kògòs bòcón nad kominem lôtô Sy I 46 (porównaj czeskie přiletěl k nim čáp Scz 56) i ù kògòs bòcónë klepią 'o mającym przyjść na świat dziecku' Sy VII 119 obok bòcón ju klekòtôł Łaj 127, też bòcón do kògòs zazdrzôł 'gdzieś urodziło się dziecko' ŁajDz 98. W zimie jednak gapa dzecë nosy Sy I 301, VI 54 (porównaj czeskie přiletěla k nim vrána Bas 287) obok sowa dzecë nosy (Wyszecino, Zielony Dwór, Częstkowo, Kębłowo, Milwino, Strzebielino, Luzino) Sy V 123, ale też - bez określenia pory - lës dzecë niese (Kępa Żarnowiecka) Sy II 357, zapewne wynik wpływu zwrotu bëc od lësa (zob. 2.2.5.1.). Oryginalny zwrot z gapami jesz latac 'nie być jeszcze na świecie' (pd) Sy I 301 nawiązuje do gapa dzecë nosy, a można by się spodziewać i paralelnego *z bòcónami jesz latac, natomiast zwrot jic z gapami (Gochy) i gapë kògòs wnet wezną 'schodzić na dziady' (Zabory) Sy I 301 wyzyskują obraz zawarty w zwrocie òbdzarti, żebë gò sã wronë nie chwôtałë Sy I 248 [zob. Aneks 2.2.5.2.P.2.- przyp. DŻCz], porównaj cieszyńskie Czyś dzielił wróny? - do dziecka umorusanego NKP III 770. Analogiczne przemiany legły u podstaw oryginalnego zwrotu gadac ò bòcónach 'bujać, zmyślać' Sy I 46, który objaśnić trzeba przez gadac ò czôrnym bùli 'zmyślać' (pn) Sy I 149, gôdka ò czôrnym bikù Sy I 296 i gadac ò żelôznym wilkù Ram 38, NKP III 689, a porównaj nadto: biôj w bòcónë obok biôj z bòcónami gadac 'odczep się' Sy I 46. Kaszubskie wyrażenie | | |